UWAGA
Twój limit przeglądania postów to 5 aby zobaczyć więcej musisz zalogować się.
Awatar użytkownika
rykocz
Posty: 50
Rejestracja: 09 lis 2016, 20:41
Lokalizacja: Poznań-niedaleko

Bogracz z chipetkami I

Post #1 autor: rykocz » 15 gru 2016, 1:00

Składniki na 4 porcje;

Wsad;
-1/2 kg mięsa wołowego (robiłem też z łopatki wieprzowej)
-kawałek mięsa rosołowego
-włoszczyzna
-2 średnie cebule
-2 czerwone papryki
-3 pomidory (mogą być też z puszki)
-1 łyżka koncentratu pomidorowego
-1 łyżka słodkiej papryki
- papryka ostra wg woli i upodobań
-1 łyżka smalcu, około 10dkg
-60 dkg ziemniaków
-sól, pieprz do przyprawienia
-1/2 łyżeczki kminku ale jeśli ktoś nie przepada to nie musi być

Kluseczki (czipetki)

Składniki jak na ciasto makaronowe (mąka , jajko, woda, sól). Na tą ilość wystarczy 1,5 szklanki mąki.

Wykonanie

Osobno nastawiamy wywar z mięsa rosołowego, możemy dodać kminek ale niekoniecznie, rzecz gustu.
W garnku z grubym dnem albo na patelni, przesmażyć pokrojone w kostkę mięso wołowe lub wieprzowe wraz z posiekaną cebulą na smalcu.
Następnie dodajemy 2 szklanki wody, słodką paprykę, pomidory pokrojone w ćwiartki lub z puszki i paprykę pokrojoną w kostkę.
Dusimy na małym ogniu, dolewając w razie potrzeby wody.
Gdy mięso jest prawie miękkie, dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i dusimy razem aż wszystko będzie miękkie.
Lepiej nie przegotować ziemniaków bo zrobią się ciapowate.

W czasie gdy wszystko sie ładnie "pyrka", przygotowujemy ciasto makaronowe.
Czipetki powinno sie lepić ręcznie na kształt fasolek lecz aby uprościć sobie przygotowanie, warto ukulać wałeczki z ciasta o średnicy
około 1 cm i pokroić w półcentymetrowe ukośne plasterki. W czasie krojenia , ciasto spłaszcza sie i przypomina wyglądem fasolki.
Tak pokrojone wrzucić na wrzącą wodę. Gotować aż będą średnio miękkie. Następnie odcedzić i przelać zimną wodą.
Wywar, mięso z warzywami i ziemniakami oraz czipetki przełożyć do jednego garnka i doprawić solą, pieprzem (nie za dużo) i ostrą papryką.
Węgrzy dodają jej sporo, że aż oczy wychodzą i pot leci po nosie. Należy samemu dozować, jeśli ktoś nie lubi płakać nad talerzem. :mrgreen:
Teraz tak przygotowany Bograćz powinien postać do następnego dnia, bo wtedy jest najlepszy.
Czipetki wchłoną, przejdą smakiem, wszystko się ładnie "przegryzie" , wtedy możemy jeść i płakać, że się kończy. :lol:

Smacznego
U mężczyzn nie ma bałaganu, jest feng shui

Wróć do „Potrawy z kociołków, wolnowarów itp.”