UWAGA
Twój limit przeglądania postów to 5 aby zobaczyć więcej musisz zalogować się.
Awatar użytkownika
Gonzo
Posty: 590
Rejestracja: 05 lis 2016, 8:48
Lokalizacja: Wysokie Mazowieckie

Re: bla bla bla ...

Post #31 autor: Gonzo » 28 wrz 2017, 23:35

bwie pisze:brablablabarlarabrorator


Bo to piesu ;) :D
Awatar użytkownika
bwie
Posty: 253
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:12
Lokalizacja: niedurza wieś

Re: bla bla bla ...

Post #32 autor: bwie » 26 mar 2018, 15:10

Prośba o wsparcie finansowe ... moja dobra znajoma zbiera kasę na ratowanie swojego życia, jak coś możecie przeznaczyć to proszę wspomóżcie.
A jak nie możecie to wrzućcie na jakieś pejsbujki czy inne znajome fora.
Dzięki Wiesiek

https://zrzutka.pl/gtcbt6



Mam na imię Małgosia i zwracam się do Was z prośbą o pomoc

w leczeniu boreliozy i koinfekcji.

Witajcie, dokładnie 13 marca skończę 45 lat, mam wspaniałą 18 letnią córkę Dominikę i psa Harrego. Dziś zwracam się do Was z prośbą o pomoc
w leczeniu boreliozy i koinfekcji.

Jeszcze kilka miesięcy temu byłam pełną energii i optymizmu osobą. Wierzyłam, że mogę wszystko, a życie otwiera dla mnie lepsze rozdziały. Nic bardziej mylnego. Okazało się, że jak zawsze pisze swoje scenariusze, kompletnie nie bacząc na nasze marzenia. Z pełnej życia, uśmiechu i empatii dla innych ludzi - Gosi stałam się człowiekiem, któremu organizm totalnie odmówił posłuszeństwa. Dziś jestem człowiekiem bez energii i siły, a każdy dzień to dla mnie walka z ogromnym bólem i strachem o jutro. Nigdy nie prosiłam o pomoc, zawsze ją dawałam innym. Ale wierzcie mi bezradność, brak sił witalnych i normalnej egzystencji powoduje, że chowa się dumę do kieszeni. I choć nie przychodzi mi to łatwo - Dziś to ja proszę o pomoc.

W listopadzie 2017 roku zaczęłam czuć się bardzo źle. Choć dziś wiem, że pierwsze symptomy pojawiały się dużo wcześniej. Najpierw objawy były ze strony układu nerwowego, mięśniowo - stawowego. Pojawiły się silne bóle, wędrujące bóle mięśni i stawów, zaburzenia równowagi, zaburzenia widzenia, koncentracji, problemy z pamięcią krótkotrwałą. Praktycznie z dnia na dzień stałam się pozbawionym siły wrakiem człowieka. Miałam problemy z samodzielnym poruszeniem się, a moje noce z powodu uciążliwego bólu stały się bezsenne. Prawdziwy strach ogarnął mnie wtedy, gdy wypadł mi kubek z ręki. W listopadzie rozpoczęłam próbę zdiagnozowania moich przypadłości. Nie życzę nikomu tego z czym zmierzyłam się na początku. Odbijałam się się od drzwi lekarskich gabinetów, szpitalnych izb przyjęć. Wreszcie w grudniu trafiłam do szpitala z podejrzeniem stwardnienia rozsianego. Przeprowadzono mi badania - nic jednak nie potwierdziło stawianej diagnozy. Dzień przed wigilią wróciłam do domu. Czułam się nadal bardzo źle. W styczniu 2018 roku ponownie znalazłam się w szpitalu, tu zdiagnozowano poza niedoczynnością tarczycy i trombocytopatią, tężyczką - także hiperinsulinizm i insulinooporoność. Wyniki tarczycy również cały czas były zachwiane.

W między czasie pojawiła się koncepcja zrobienia badań na boreliozę.

12 stycznia 2018 roku miałam już pierwszą wizytę Centrum Leczenia Boreliozy i Chorób Przewlekłych w Gdańsku. Wtedy też zlecono mi wykonanie badania panelu koinfekcji, które niestety potwierdziło ich występowanie.
Od 14 lutego 2018 roku rozpoczęłam leczenie, które ze względu na ilość koinfekcji potrwa minimum 6 miesięcy. Leczenie jest kilkuetapowe, leczenie jednej, wyklucza leczenie drugiej koinfekcji. Mam świadomość, że to tylko zaleczenie, a z chorobą będę zmagać się do końca życia.

Jestem w trudnej sytuacji finansowej, moje zdrowie nie pozwala mi obecnie na pracę na całym etacie, uniemożliwia mi wręcz jakąkolwiek pracę.

Leczenie w Centrum w Gdańsku jest całkowicie płatne. Metoda leczenia ILADS nie jest refundowana w Polsce. Całe leczenie to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Dziś po powrocie z kolejnych iniekcji postanowiłam zwrócić się do Was z prośbą. Pomóżcie mi odzyskać siły i powrócić do życia.

Wiele razy to ja pomagałam wielu z Was, dziś to ja Was proszę. Marzę o tym, żeby wrócić do normalnego życia, chcę znów być pełna sił, chcę znów pomagać i wspierać tam gdzie to tylko możliwe.

Będę wdzięczna za każdą złotówkę, która umożliwi mi leczenie.

Poza codziennymi dożylnymi iniekcjami antybiotykowymi - koszt dzienny około 250 zł , to także garść leków chroniących wątrobę, nerki, jelita (330/miesięcznie) i suplementów ( koszt 890 zł na 1,5 miesiąca) wizyty kontrolne, badania kontrolne.

Dla przykładu - wykonany panel koinfekcji to koszt - 1280,00 zł - bez tego nie wiedziałabym ile chorób mi towarzyszy, nie wiedziałabym także dlaczego nie mogę wyleczyć przewlekłego zapalenia oskrzeli chociażby.

W kwestii wyjaśnienia - organizatorem tej zrzutki jest moja Córka - Dominika Kącka. Jeśli masz pytania to proszę zadaj je bezpośrednio mi.

Z pozdrowieniami i życzeniami zdrowia dla każdego z Was.

Dziękując za każde wsparcie.

Małgosia Ozdarska

Wróć do „Hyde-Park”