UWAGA
Twój limit przeglądania postów to 5 aby zobaczyć więcej musisz zalogować się.
Awatar użytkownika
Roger
Posty: 199
Rejestracja: 11 lis 2016, 22:53
Lokalizacja: W-wa & Lubuskie

Pieczony dąb - dojrzewanie alkoholi

Post #1 autor: Roger » 12 gru 2016, 10:42

Podstawową metodą starzenia i uszlachetniania alkoholi jest sezonowanie w dębowych beczkach często opalanych lub bo różnego rodzaju winach, wszystko pięknie ale nie każdy taką beczkę posiada i przechowywanie ich jest z lekka niewygodne, że o tzw daninie aniołów nie wspomnę ;) . Jak sobie z tym poradzić "domowo" ? można kupić gotowe płatki dębowe o różnym stopniu palenia ale to nie jest tanie i łatwo trunek przedębić, można też zrobić własne szczapki dębowe o różnym stopniu wypieczenia a co za tym idzie oddające różne aromaty.

W Polsce (i w Europie Środkowej) rośnie ten sławny dąb ’francuski’ (Querqus Robur) to tzw Dąb Szypułkowy. Słowo ‘francuski’ w cudzysłowie, aby odróżnić dąb (Q. R.) rosnący tylko w danej części Francji i nazywany dębem limuzynowym od naszego popularnego dębu. Różnice są w siedlisku (ziemia, klimat, hodowla itp).
Nasz dąb szypułkowy również wspaniale nadaje się do starzenia alkoholu.

Pieczenie dębu sposobem domowym:
Weź, stary, dobrze odleżały kawał dębu to ma być zdrowy materiał nigdy nie impregnowany ani nie malowany czymkolwiek, podziel go na kawałki ~200mm długie, 20-30 mm szerokie i 4-5mm grube. Zawiń w folię aluminiową, koniecznie zrób dwa trzy otworki w folii szpilką. Ja wolę troszkę mniejsze szczapki około 100mm x 15mm x 4-5mm ponieważ mieszam ich rodzaje dodając do alkoholi.

ŚREDNIO PIECZONY DĄB
Nagrzej piecyk (dobrze jest sprawdzić temperaturę termometrem) do około 200C-205C (około ~10 - 15min grzania). Włóż paczkę z dębem w folii na 1 godz. 45 minut. Po 1 ¾ godz. podnieś temperaturę do 230C i trzymaj 15 minut. Z piecyka może wylatywać jakiś dym! Powinieneś otrzymać średnio pieczony dąb.
Jeden taki patyczek powinien starczyć na 4L wódki/brandy/whiskey. Tu eksperymenty do smaku i zapachu. Zostaw na minimum 1 miesiąc – sprawdzaj co tydzień co wychodzi.

MOCNO PIECZONY DĄB
Nagrzej piecyk do 200C-205C jak wyżej. Włóż pakiet dębu w folii i piecz przez 1 godz. 30 minut. Zwiększ temperaturę do 225C-230C i piecz dalsze 30-35min. Tu dym będzie wylatywał.
Zobacz najpierw mniejszy pakunek aby poeksperymentować – każdy piecyk jest inny jak też i każdy smak/gust.
Podając wyżej wymiary miałem na myśli nie wygodę ‘piekarza’ a powierzchnię tych deseczek i ich głębokość. Nie mogą być zbyt cienkie (min 3mm) bo za bardzo się spieką, nie powinny być zbyt grube bo dąb się nie dopiecze (zakalec dębowy...).
Powierzchnia ma tu bardzo duże znaczenie, bo od niej zależy ‘udębianie’ trunku.

Dąb pieczony.jpg


Uwaga przy pieczeniu możemy zadymić chałupę jak troszkę przesadzimy z czasem, raz mi się przytrafiło "uwędzić" chałupę walczyłem z tym potem dobry miesiąc kadzidełkami wietrzeniem etc ;) . Takie pieczenie najbezpieczniej wykonywać np na grillu albo w letniej kuchni.
Do dębienia wykorzystuję jeszcze dąb suchy surowy oraz opalany powierzchniowo żywym ogniem w zależności od tego co chcę uzyskać.
Tak upieczony dąb możemy zalać wytrawnym czerwonym winem czy cherry 2-3cm na dnie i trzymać w zakręconym słoiku ;)
Szczapki wykorzystuje 2-3 razy pierwsze moczenie uwalnia najwięcej aromatu i koloru - trzeba sprawdzać stopień dębienia alkoholu, kolejne nastawy są zdecydowanie łagodniejsze i na bardzo długie sezonowanie ... na 5 litrową damę daję 3 - 4 szczapki.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Robert
601 353 601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
Awatar użytkownika
Piotruś pan
Posty: 195
Rejestracja: 16 lis 2016, 18:02

Re: Pieczony dąb - dojrzewanie alkoholi

Post #2 autor: Piotruś pan » 12 gru 2016, 12:13

Dzięki serdeczne za treściwy wykład, ale nie wyobrażam sobie co by mi zrobiła żonka jak bym przeprowadzał to prażenie w domu, nie zależnie od tego czy robił bym to w mieście czy na wsi. Mam starą patelnię i taboret gazowy to myślę że pod pokrywką w moim "gabinecie" dam radę :D
Awatar użytkownika
Roger
Posty: 199
Rejestracja: 11 lis 2016, 22:53
Lokalizacja: W-wa & Lubuskie

Re: Pieczony dąb - dojrzewanie alkoholi

Post #3 autor: Roger » 12 gru 2016, 12:56

A Ty myślisz Piotrek że moja mi pozwala / pozwalała ;)
Ja mam o tyle dobrze że jest letnia kuchnia - jeszcze nie skończona ale kuchenka z piekarnikiem jest.
Poza tym to robisz maks raz do roku albo i rzadziej wtedy jest zapas, więc da radę się jakoś ogarnąć ;)
Robert
601 353 601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
Awatar użytkownika
Piotruś pan
Posty: 195
Rejestracja: 16 lis 2016, 18:02

Re: Pieczony dąb - dojrzewanie alkoholi

Post #4 autor: Piotruś pan » 16 maja 2017, 20:47

Pytanie do Roberta, jaki alkohol "dębić" mocny np 80% czy gotowy do spożycia taki np. 45%? I jeszcze jedno, co sądzisz o dębieniu śliwowicy? Zięć twierdzi że lepsza od Łąckiej. Była to mieszanina Węgierki Dąbrowickiej i ręklody Uleny.
Awatar użytkownika
Roger
Posty: 199
Rejestracja: 11 lis 2016, 22:53
Lokalizacja: W-wa & Lubuskie

Re: Pieczony dąb - dojrzewanie alkoholi

Post #5 autor: Roger » 17 maja 2017, 7:24

Najlepiej zadawać dąb na alkohol ~70% -lepiej mniej niz więcej dokładnie jak z nalewkami.
Każdy alkohol na Dębie szlachetnieje ale rownież zmienia smak.
Ostatnio dębie w 20l butlach a alkohol stoi w nieogrzewanym pomieszczeniu czyli lato gorąco zima mróz i takie warunki są najlepsze ;)

Tapniete z Tapatalk
Robert
601 353 601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
Awatar użytkownika
Piotruś pan
Posty: 195
Rejestracja: 16 lis 2016, 18:02

Re: Pieczony dąb - dojrzewanie alkoholi

Post #6 autor: Piotruś pan » 17 maja 2017, 9:01

Dziękuję Robercie, to dla mnie bardzo ważna informacja. :D
Awatar użytkownika
Piotruś pan
Posty: 195
Rejestracja: 16 lis 2016, 18:02

Re: Pieczony dąb - dojrzewanie alkoholi

Post #7 autor: Piotruś pan » 13 cze 2017, 10:54

Mój eksperyment z "dębieniem"!
Do litrowej butelki wlałem śliwowicę 70%, do niej dodałem szczapkę dębową mocno opaloną palnikiem. Butelkę wyniosłem na słońce gdzie stała cały dzień, na noc do zamrażarki -18 stC i tak przez cały tydzień, w dzień na słońce a na noc do zamrażarki, po tygodniu jak napitek nabrał bardzo przyjemnego koloru - degustacja - i szok. Dałem żonie do spróbowania (oczywiście rozcieńczony) i stwierdziła - brendy, mi bardziej przypominał łyskacza z bardzo małą nutą śliwek.
I tutaj pytanie do bardziej doświadczonych - jak długo trzeba dębić żeby to miało jakiś sens???
Awatar użytkownika
Roger
Posty: 199
Rejestracja: 11 lis 2016, 22:53
Lokalizacja: W-wa & Lubuskie

Re: Pieczony dąb - dojrzewanie alkoholi

Post #8 autor: Roger » 16 cze 2017, 21:33

Haha to pytanie za 100 punktów Piotrek zadzwoń to Ci powiem o co kaman ;)

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
Robert
601 353 601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Wróć do „Nalewki”